Nasze zakłady mięsne w Pile
Jesteśmy rodzinną firmą z Piły. Prowadzimy dwa zakłady mięsne — jeden zajmuje się rozbiorem, drugi przetwórstwem i wędzeniem. Na rynku działamy od ponad dwudziestu lat i przez ten czas z niewielkiej masarni urośliśmy do zakładów, które na co dzień zaopatrują sklepy, hurtownie i gastronomię w regionie.
Zakłady w liczbach
Suchy wykaz, bez upiększania — tak wygląda dziś nasza firma.
| Doświadczenie | od ponad dwudziestu lat nieprzerwanej produkcji |
|---|---|
| Zakłady produkcyjne | dwa: rozbiór mięsa oraz przetwórstwo z wędzarnią |
| Załoga | kilkudziesięciu pracowników — rozbieracze, wędzarze, dział pakowania, transport i biuro |
| Asortyment | ponad 120 pozycji: wędliny, kiełbasy, wyroby podrobowe i mięso kulinarne |
| Metoda | wędzenie w dymie z drewna liściastego; wyroby parzone, pieczone i surowe dojrzewające |
| Obszar sprzedaży | Piła, Wielkopolska i sąsiednie województwa |
Od czego się zaczęło
Zaczynaliśmy skromnie — od jednego niewielkiego zakładu, w którym robiliśmy rozbiór i sprzedawaliśmy świeże mięso na miejscu. Przez pierwsze lata liczyła się każda para rąk, a kolejne wyroby dok ładaliśmy do oferty stopniowo. Z czasem doszło przetwórstwo i własna wędzarnia — tak powstał drugi zakład, a produkcja rozdzieliła się między oba miejsca. Dziś nasze zakłady pracują na dwie zmiany w części działów, bo tyle wymaga bieżące zaopatrzenie odbiorców z Piły i okolic.
Nie chwalimy się okrągłymi rocznicami ani medalami. Wolimy prostą miarę: te same wyroby, ta sama receptura i ci sami klienci, którzy wracają po latach. Kilku odbiorców jest z nami niemal od początku istnienia firmy.
Jak pracujemy
Krótka droga surowca
Rozbiór i przetwórstwo prowadzimy w obrębie własnych zakładów, dlatego mięso nie krąży po pośrednikach. Z rozbioru elementy trafiają wprost do produkcji wyrobów.
Wędzenie w dymie
Wędzimy w dymie z drewna liściastego — buk i olcha. To dłuższy proces niż zastrzyk aromatu, ale taki smak odróżnia wyrób z zakładu od masowego.
Stała receptura
Ta sama sól, te same przyprawy i te same proporcje w kolejnych partiach. Odbiorca wie, że kiełbasa spod tej samej nazwy smakuje jak poprzednio.
Kontrola partii i chłodu
Każda partia ma oznaczenie, a temperatura jest pilnowana od chłodni w zakładzie po rozładunek u odbiorcy. Dokument z wykazem jedzie z towarem.
Czym się wyróżniamy
Krótko i bez marketingowego zadęcia — oto powody, dla których odbiorcy zostają z nami na dłużej:
- Powtarzalność. Wyrób z naszych zakładów smakuje tak samo w styczniu i w lipcu — bo trzymamy receptury, a nie modę.
- Rozsądna skala. Jesteśmy na tyle duzi, żeby dowieźć towar chłodnią, i na tyle mali, żeby traktować zamówienie na 20 kg poważnie.
- Własny transport. Dostawy realizujemy własnym taborem chłodniczym, więc panujemy nad terminem i nad chłodem po drodze.
- Prosty kontakt. Zamawia się mailem, potwierdzenie przychodzi w dzień roboczy — bez infolinii i przełączania między działami.
- Jedne ręce od surowca do pakowania. Rozbiór, produkcja, wędzarnia i pakowanie zostają na terenie zakładów, pod naszą kontrolą.
Gdzie działamy
Baza to Piła — tu stoją oba zakłady i stąd wyjeżdżają dostawy. Najwięcej wozimy po powiecie pilskim, dalej po Wielkopolsce oraz do sąsiednich województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego i kujawsko-pomorskiego. Większe, pojedyncze zamówienia realizujemy w całym kraju spedycją chłodniczą. Szczegóły zasięgu i terminów zebraliśmy na stronie Dostawa i odbiór, a pytania ofertowe prosimy kierować mailem — odpowiadamy w dzień roboczy.
Chcesz zaopatrywać się u nas?
Napisz, czego potrzebujesz i w jakich ilościach. Powiemy, co mają teraz zakłady na produkcji, i ustalimy dostawę albo odbiór własny w Pile.