★★★★★5.0
Na catering biorę głównie szynkę gotowaną i kiełbasę białą parzoną — schodzi 40–60 kg tygodniowo, w sezonie weselnym więcej. Chłodnia podjeżdża pod kuchnię rano, zanim ruszymy z produkcją. Robimy razem kilka lat i nie pamiętam kursu, który by nie dojechał na czas.
Marek W. — firma cateringowa, Piła
★★★★★4.8
Na ladzie najlepiej idą ich kabanosy i kiełbasa podwawelska, do tego boczek wędzony na kanapki. Dostawa dwa–trzy razy w tygodniu, wagi na dokumencie zawsze się zgadzają. Jedyne, czego czasem brakuje, to szybszego potwierdzenia większego zamówienia mailem — poza tym pełen porządek.
Agnieszka K. — sklep mięsny, Chodzież
★★★★★5.0
Odbieramy hurtowo, po 300–500 kg na kurs, głównie elementy kulinarne i wędliny paczkowane. Dla mnie kluczowy jest łańcuch chłodniczy — auto z agregatem, temperatura spisana przy załadunku i rozładunku. Z tych zakładów towar jedzie równo, uwagi ilościowe zdarzają się wyjątkowo i schodzą od ręki.
Tomasz R. — hurtownia spożywcza, region pilski
★★★★★4.9
Prowadzę mały lokal i zamawiam pod menu — parówki cielęce, kiełbasę śląską, czasem pasztet pieczony. Biorę niewiele, 20–30 kg, a mimo to traktują zamówienie poważnie i dowożą przy okazji trasy w naszą stronę. Współpraca od ponad roku, bez zgrzytów.
Grzegorz P. — bar z obiadami, Wągrowiec
★★★★★5.0
Odbieram sama, prosto z zakładu, zwykle przed świętami — schab pieczony, kiełbasa swojska i pasztet. Wędzone czuć, że w prawdziwym dymie. Zamawiam mailem dzień wcześniej i o umówionej godzinie wszystko czeka spakowane na rampie, nie trzeba stać w kolejce.
Halina S. — klientka indywidualna, Piła
★★★★★4.7
Bierzemy karkówkę i żeberka do dań z pieca oraz kiełbasę do bigosu, jakość powtarzalna od dłuższego czasu. Zdarzyło się raz, że w szczycie przedświątecznym termin przesunął się o dzień, ale uprzedzili wcześniej mailem. Na co dzień solidnie i naprawdę smacznie.
Damian L. — szef kuchni, okolice Piły
★★★★★5.0
Zaopatruję sklep osiedlowy i od tych zakładów biorę wędliny krojone oraz kiełbasę na wagę — dwa kursy w tygodniu chłodnią pod sklep. Klienci wracają po ich szynkę i kabanosy. Współpracujemy kilka lat, dostawy przewidywalne, papiery zawsze w komplecie.
Iwona M. — kierowniczka sklepu, Złotów
★★★★★4.8
Zamawiam większe paczki na rodzinne okazje — kiełbasa biała, boczek i schab surowy dojrzewający. Jadę po odbiór do Piły, bo z Trzcianki blisko, a towar zawsze gotowy na czas. Raz dojazd pod zakład był trochę zastawiony dostawami, ale to naprawdę drobiazg przy takiej jakości.
Krzysztof N. — klient indywidualny, Trzcianka